Po psychiatryku

Byłam w psychiatryku 3,5 miesiąca. Miły szpital. Poznałam tam mojego chłopaka - Konrada. Po wielu rozmowach, bycia ze sobą postanowiliśmy zamieszkać ze sobą. Poza moim rodzinnym mieście. Na razie czuję się dobrze. Nie jakoś zajebiście, ale dobrze. Byłam dziś na przepustce, takiej 2-godzinnej. Wtedy czułam się zajebiście. Myślę, że potrzebna mi ta wolność. Nie zamknięcie. … Czytaj dalej Po psychiatryku